100 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego

Jedyne zwycięskie

 

Dymy i mgły Europę zasnuwały,
Wracali z frontów żołnierze,
Politycy radzili
Schyleni nad mapami. (...)
Wielkopolsko, czy spadnie na nas wolność
Nagle — jak chmura złotych ptaków?
Kto podaruje nam prawo
Do domu naszego i ziemi?
Czy zerwie się gniew buntowniczy,
Czy wszystko w sercach wygasło?
Kto o swą wolność nie walczy,
Ten widać nie jest jej wart.
Zbierali się młodzi i starzy,
Liczyli kule i broń.
Kto krzyknie? Kto rzuci hasło?

 

11 listopada 1918 r. podpisaniem rozejmu w Compiegne zakończyła się I wojna światowa. Przyniosła ona klęskę Niemiec, Austro-Węgier i Rosji. W konsekwencji wydarzenia te doprowadziły do odrodzenia się państwa polskiego po 123 latach niewoli. Pierwszymi, którzy radowali się z faktu odzyskania niepodległości okazali się Polacy zamieszkali w Królestwie Polskim i Galicji Zachodniej. Niestety, w gronie tym zabrakło ich rodaków z Wielkopolski. Stało się tak, albowiem Niemcy pomimo przegrania I wojny światowej nie zamierzały wcale ustępować z tych prastarych, rdzennych ziem polskich. Zresztą warunki rozejmu zawartego w Compiegne w żaden sposób ich do tego nie zobowiązywały.

Wielkopolanie jednak nie zamierzali się z takim obrotem sytuacji pogodzić. Wyraz swemu rosnącemu niezadowoleniu dali po raz pierwszy przy okazji Polskiego Sejmu Dzielnicowego zwołanego od 3 do 5 grudnia 1918 r. w Poznaniu. Już samo jego otwarcie stało się wielką manifestacją dążeń niepodległościowych polskich mieszkańców Wielkopolski. Poznań udekorowano sztandarami i emblematami narodowymi. Dzień 3 grudnia uznano za święto narodowe. Porządek dzienny przewidywał zaś: uroczystą mszę w kościele farnym, przemarsz do sali obrad, obrady plenarne i obrady w komisjach. Po mszy, która pod wpływem kazania księdza Antoniego Stychla zamieniła się w manifestację patriotyczną, zebrani udali się do sali obecnego kina „Apollo”. Przybyłego z Warszawy, Wojciecha Korfantego rozentuzjazmowany tłum wniósł do niej na rękach. Obrady otworzył prezes Koła Polskiego w parlamencie II Rzeszy Niemieckiej, Władysław Seyda. Na marszałka Polskiego Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu powołano posła Stanisława Nowickiego. Sejm podjął szereg istotnych rezolucji. Jedna z nich głosiła, by ,,z państwem polskim złączyły się te dzielnice byłego królestwa pruskiego, w których mieszka od wieków ludność polska’’. Ponadto potępiono dyskryminacyjną politykę niemiecką w stosunku do Polaków. Sejm wyraził solidarność z Komitetem Narodowym Polskim w Paryżu oraz wezwał Józefa Piłsudskiego do stworzenia rządu koalicyjnego i przeciwdziałania ,,niebezpieczeństwu bolszewickiemu”. Dokumentował on jednomyślną wolę społeczeństwa polskiego w zaborze pruskim zjednoczenia ziem zachodnich z resztą ziem polskich. Opowiedział się jednak za głoszoną przez endecję polityczną koncepcją oczekiwania na decyzję konferencji pokojowej w Paryżu. Ksiądz Adamski mówił - Nie mamy wojska i nie mamy środków obrony... a komendant Piłsudski oświadczył niedawno, że na wypadek... pomocy skutecznej udzielić nam nie może. Sejm Dzielnicowy wybrał też osiemdziesięcioosobową Naczelną Radę Ludową. Ta w konsekwencji realizowała politykę organizowania społeczeństwa polskiego całego zaboru pruskiego, uświadamiania narodowego i zabiegów na forum międzynarodowym o przekreślenie raz na zawsze rozbiorów.                

 

Przyjechał ambasador Muzyki,
Emisariusz polskości,
Paderewski;
Poznań w chorągwiach i światłach
Na powitanie śpieszy.
Pod Bazarem chrzęst kroków i śpiew
Wielotysięcznej rzeszy.

                       

26 grudnia 1918 r. z wizytą do Poznania przybył Ignacy Paderewski będący członkiem Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Organ ten państwa alianckie, zwycięskie w I wojnie światowej – Wielka Brytania, Francja, USA i Włochy – uznawały wówczas za jedynego reprezentanta interesów polskich. Paderewski w Poznaniu pomimo początku kalendarzowej zimy spotkał się z entuzjastycznym, wręcz gorącym przyjęciem. Witający go Wielkopolanie zademonstrowali swój ogromny patriotyzm i pragnienie przyłączenia zamieszkiwanego przez siebie terytorium do II Rzeczypospolitej. Tej podniosłej atmosfery nie wytrzymali żołnierze niemieccy. Zaczęli oni atakować ludność polską oraz znieważać flagi polskie i alianckie. W konsekwencji zajścia te doprowadziły 27 grudnia 1918 r. do wybuchu powstania wielkopolskiego. Tam, gdzie Polacy dysponowali przewagą liczebną, usunięcie władz niemieckich odbyło się bez większych starć. Ciężkie natomiast walki rozgorzały o Chodzież, Inowrocław i Nakło. 8 stycznia 1919 r. Naczelna Rada Ludowa przejęła władzę na wyzwolonym obszarze. W pierwszej fazie walk wojskami powstańczymi dowodził major Stanisław Taczak, a od 16 stycznia 1919 r. czynił to generał Józef Dowbór-Muśnicki. W połowie stycznia 1919 r. Niemcy zgromadzili większe siły i przystąpili do kontrofensywy z kierunku Bydgoszczy i z rejonu Dolnego Śląska. W rezultacie rozgorzały krwawe potyczki nad Odrą i Notecią oraz wokół Leszna. Wobec tego Komisariat Naczelnej Rady Ludowej podjął akcję dyplomatyczną za pośrednictwem Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Doprowadziła ona do zawieszenia broni i warunki rozejmu z 11 listopada 1918 r. kończącego I wojnę światową rozciągnięto na front wielkopolski. 16 lutego 1919 r. przerwano więc walki. O losie Wielkopolski miała rozstrzygnąć tocząca się od 18 stycznia 1919 r. konferencja pokojowa w Wersalu. Ostatecznie na mocy podjętych przez nią postanowień niemal w całości ta prastara polska dzielnica znalazła się w granicach II Rzeczypospolitej. Powstanie Wielkopolskie jest jak dotąd jedynym w historii Polski zrywem powstańczym zakończonym pełnym sukcesem. 

 

W śmiertelny bój z Niemcami,
W zwycięski, krwawy
bój
Rzucił się w krąg miastami
Powstańców polskich rój...
Z Poznania hasło pada:
Za wolność! W bój! — Za broń!
W ulicach kanonada...
Grzmią krzyki: Niemców goń!
I żołnierz, harcerz, sokół
Wraz biegną w ognia grad...
I w ciągu nocy wokół
Znikł Niemca w mieście ślad.
Już wolne Poznań, Września
I Gniezno — Chrobrych gród,
Jarocin, Ostrów, Pleszew...
W moc rośnie zbrojny lud.

 

W tych ważkich dla Wielkopolski oraz naszego kraju wydarzeniach przełomu 1918 i 1919 r. udział wzięli m.in. mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego i okolic prezentując przy tej okazji bohaterskość i ogromny patriotyzm. Po raz pierwszy stało się to 10 listopada 1918 r. Wówczas to w godzinach wieczornych w trakcie wiecu ludności w ostrowskim Domu Katolickim uchwalono rezolucję, w której żądano: - Wolnej, niepodległej i zjednoczonej Polski Ludowej, z wolnym dostępem do morza, w granicach sprzed pierwszego rozbioru. Dzień ten uznaje się za początek Republiki Ostrowskiej. Polską władzą w Ostrowie został Komitet Obywatelski, zwany Powiatową Radą Ludową. Jego przewodniczącym wybrano Michała Langego, a zastępcą Bogdana Szembeka. 48 godzin później ostrowianie zmusili niemieckich żołnierzy do opuszczenia koszar Moltkego. W razie odmowy zagrozili im zbrojnym powstaniem. Niestety, ostrowski ruch niepodległościowy nie zyskał poparcia Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu. Jego działania uznano bowiem za przedwczesne. W tej sytuacji zawarto kompromis z Niemcami i nadal trzeba było czekać na niepodległość. Mimo to, ostrowianie nie podłamali się. Świadczy o tym choćby, ich liczna delegacja na Polski Sejm Dzielnicowy w Poznaniu od 3 do 5 grudnia 1918 r. Wreszcie 31 grudnia 1918 r. w efekcie działań zbrojnych rozgrywających się w ramach powstania wielkopolskiego doszło do oswobodzenia Ostrowa. Stało się to bez oporu ze strony niemieckiej. W dniu następnym na ulicach miasta rozlepiono odezwę informującą o przejęciu władzy przez Powiatową Radę Ludową. Starostą został Wojciech Lipski z Lewkowa, a burmistrzem Stefan Rowiński. Rozkazami zaś Dowództwa Głównego Powstania Wielkopolskiego Ostrów wyznaczono na siedzibę VII Okręgu Wojskowego. W jego skład weszły powiaty: ostrowski, odolanowski, ostrzeszowski, kępiński i krotoszyński. Jego pierwszym dowódcą i organizatorem był wywodzący się z Antonina, Władysław Wawrzyniak, a od 13 lutego 1919 r. Jan Kuczewski. Władysław Wawrzyniak dowodził także frontem południowym Powstania Wielkopolskiego. Na koniec warto też odnotować, że pierwszą ofiarą śmiertelną Powstania Wielkopolskiego był 19-letni Jan Mertka, rodem z Przygodzic. Poległ on 27 grudnia 1918 r. podczas pełnienia służby patrolowej batalionu pogranicznego stacjonującego w Szczypiornie. Jego zgon nastąpił w efekcie ran zadanych przez pięciu członków niemieckiego Heimatschutzu w starciu pod Boczkowem koło Skalmierzyc. Od 1929 r. prochy Jana Mertki znajdują się na cmentarz przy ul. Limanowskiego, u stóp Pomnika Powstańców Wielkopolskich. Dowództwo Główne Polskich Sił Zbrojnych byłego zaboru pruskiego (rozkazem z 15 czerwca 1919 r.) uznało Jana Mertkę za ofiarę Powstania Wielkopolskiego, a jego nazwisko umieszczono na liście poległych. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Walecznych i Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Postać Jana Mertki przypomina też jedna z ostrowskich ulic.    

 

Jarosław Maląg, Piotr Wiertelak                              

 

 

Powrót do listy aktualności